Innowacje AI w nauce języka obcego – nowy wspaniały świat?

Mam wrażenie, że AI jest obecnie absolutnie wszędzie – w wiadomościach, w filmikach na YouTubie, a za pół roku chyba zamieszka też w mojej lodówce. Coraz więcej firm wprowadza też rozwiązania AI w nauce języków obcych, np. w znanym wszystkim DuoLingo można już bez problemu ćwiczyć rozmowę z jedną z postaci. Z kolei w mniej znanym programie Praktika – można porozmawiać z wirtualnym lektorem, który zawsze jest dostępny kiedy masz chwilę na ćwiczenie swoich umiejętności. Ale czy ta wygoda faktycznie przynosi wymierne efekty? 

Dlaczego DuoLingo traci aktywnych użytkowników? 

Każdy, kto chociaż raz chciał spróbować nauczyć się języka obcego z aplikacją, na pewno zna uroczą zieloną sowę, która w bardzo kontrowersyjny sposób przypomina nam o tym, że nie zrobiliśmy jeszcze dziś żadnej lekcji. Sama uczyłam się z niej kiedyś hiszpańskiego!

Dzięki zabawnym przykładom, oryginalnym postaciom, czy ciekawym historiom, nauka z tą aplikacją była przyjemnością. Wprowadzanie elementów gier, nagród, tabel rekordów, wszystko to sprawiało, że użytkownicy chętnie wracali całymi latami do tej aplikacji i rozwijali swoje umiejętności językowe. 

Aż do czasu, kiedy DuoLingo wprowadziło lekcje generowane przez sztuczną inteligencję. 

Założenie było słuszne – użytkownicy już od lat narzekali na powtarzalność przykładów i mało rozbudowane lekcje, które były zbyt wolno aktualizowane. Żeby sprostać tym wymaganiom, firma postanowiła wprowadzić rozwiązania oparte na AI. Dzięki temu inwestorzy liczyli na przyspieszenie procesu tworzenia nowych treści i zmniejszenie kosztów. Doprowadziło to do zwolnienia 10% twórców lekcji, a pozostałe osoby zajęły się poprawianiem tego, co wygenerowała sztuczna inteligencja. 

Efekt? Niektóre zdania przestały mieć sens, a wyjaśnienia dotyczące gramatyki, generowane przez AI były zwyczajnie błędne. W użytkownikach rosła frustracja i dlatego osoby, które od lat codziennie korzystały z aplikacji, zaczęły masowo kasować swoje konta, mówiąc, że DuoLingo stało się bezużyteczne. 

Czy wszystkie zdania i przykłady stworzone przez AI były błędne lub dziwne? W żadnym wypadku. Sztuczna inteligencja stworzyła wiele bardzo ciekawych, poprawnych przykładów. Ale, niestety, coraz większa liczba pojawiających się błędów była nie do zaakceptowania przez rosnącą liczbę osób. 

Czy błędy pojawiały się na platformie wcześniej? Oczywiście. Twórcy zdając sobie z tego sprawę stworzyli specjalne forum, na którym można było je zgłaszać. Użytkownicy mogli też zadawać pytania do zadań z aplikacji, a osoby dla których dany język był językiem ojczystym rozwiewali wątpliwości i udzielali wskazówek. Tworzyło to aktywną i wspierającą społeczność, która przyciągała kolejne osoby.

Niestety wraz z wprowadzeniem DuoLingo Max z dostępem do funkcji AI… usunięto to forum. Zmusiło to użytkowników do korzystania z o wiele droższej funkcji opartej na sztucznej inteligencji, która nie była w stanie udzielić poprawnej odpowiedzi na zadawane pytania. Było to przyczyną zmniejszania się liczby płatnych subskrypcji. 

Przykład DuoLingo pokazuje, że nawet w wirtualnej przestrzeni relacje, tworzone między ludźmi, są nie do zastąpienia. 

ChatGPT – możesz w końcu ćwiczyć rozmowę na żywo z aplikacją 

Czy, jako lektorka języka angielskiego, uważam, że z ChatemGPT można na własną rękę nauczyć się mówić? Można. Tak samo, jak można było to robić wcześniej – korzystając z (często bezpłatnych!) filmików na platformie YouTube, programów, czy materiałów publikowanych online. Mocną stroną ChataGPT jest to, że dostosowuje się do Ciebie, odpowiada na pytania, tłumaczy zagadnienia, których nie rozumiesz i jest zawsze dostępny. Przynajmniej tak to wygląda w teorii. 

A w praktyce? To zależy od języka, którego chcemy się uczyć. Testowałam go po hiszpańsku (bo obecnie uczę się tego języka) i była to ruletka. Czasem mnie rozumiał, czasem nie. Były momenty, kiedy za długo zastanawiałam się nad jakimś słowem, a ChatGPT myślał, że już skończyłam swoją wypowiedź i mówił coś co nie pasowało do sytuacji. Ciężko też było mi się przestawić na latynoski akcent, bo uczę się europejskiej odmiany tego języka. Czasem też czułam się bardzo sztucznie w rozmowie, w której mówię coś i ktoś zawsze odpowiada. Brakuje tutaj naturalnej sytuacji komunikacyjnej, kiedy czasem temat się urywa i ktoś musi go podtrzymać, jeśli chce dalej kontynuować rozmowę. Tej kompetencji językowej z Chatem się nie nauczymy. 

Po angielsku radził sobie zdecydowanie lepiej, prawdopodobnie dlatego, że był trenowany głównie na materiałach w tym języku. Rozumiał mnie za każdym razem i jego wypowiedzi miały dużo większy sens. Jednak… były niesamowicie grzeczne, wręcz nieludzkie. To trochę tak, jakbym słuchała tekstu z podręcznika, tylko w krótszej formie. 

Fantastycznie za to sprawdza się do ćwiczenia pisania. Może wygenerować nam temat, na który możemy napisać krótką wypowiedź, a potem ją poprawić i wyjaśnić, gdzie popełniliśmy błędy. Sprawdziłam to, sama pisząc tekst, z błędami jakie pojawiają się w wypowiedziach moich kursantów. Efekt? Wyłapał wszystkie, co do jednego, a każdy z nich umiał wytłumaczyć i podać przykłady odpowiedniego zastosowania. Byłam pod ogromnym wrażeniem. 

Próbowałam też używać go do powtarzania słówek. Istnieje teoria, która mówi, że żeby zapamiętać dane słówko, trzeba je w odstępie kilku dni zobaczyć przynajmniej 6 razy w różnych kontekstach. Próbowałam więc generować sobie przykładowe zdania i historie, z których mogłabym się uczyć. 

Przykładowe zdania? Fenomenalne. Ciekawe przykłady, dobry kontekst, kilka razy zdarzyły się zdania, które nie miały sensu, ale w 90% były trafione. Historie? Dramat. W większości słowa faktycznie były wykorzystane, gramatyka też bez zarzutu, ale nie miały one kompletnie sensu. Trudno było więc je śledzić i skupić się na fabule. Do tego go nie polecam. 

NotebookLM – zmiecie podcasty z powierzchni ziemi? 

Dla mnie osobiście, największym odkryciem dla osób na poziomie B1-B2 jest NotebookLM. Jest to narzędzie udostępnione przez Google, które służy głównie do researchu. Wystarczy załadować do niego materiały, które mamy w plikach tekstowych, czy w pdfach i możemy z nimi “rozmawiać”, zadając im pytania. Jeśli jednak nie chcemy przekopywać się przez tysiące stron różnych tekstów, możemy też zrobić z nich “Audio overview”, czyli podcast, skupiający się na najważniejszych zagadnieniach z danych materiałów. Wiele osób używa NotebookaLM do tworzenia podcastów na podstawie artykułów prasowych.

Na początku nie myślałam, że tak bardzo polubię tę funkcję. Na podstawie udostępnionych materiałów w mgnieniu oka program tworzy żywy dialog między dwiema “osobami” żywo zainteresowanymi danym tematem. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Kiedy bardzo długo słucham jednej osoby, czasem się wyłączam, ale zmiana osoby mówiącej, a także dodatkowa perspektywa na jakiś temat, zawsze ożywia dla mnie dany podcast. 

Jest to też fenomenalne narzędzie dla osób, które chcą nauczyć się języka. Materiał, który finalnie powstaje w formie podcastu jest dostosowany do poziomu językowego B1-B2, każdy może więc teraz stworzyć podcast na temat, który go interesuje w kilka minut i to całkiem za darmo! 

Czy to znaczy, że nie słucham już podcastów? Nie, mam kilka takich, które uwielbiam i nie zamierzam z nich rezygnować. Kiedy jednak zaczynam interesować się nowym tematem, znajduję w Internecie kilka artykułów, wrzucam je do NoetbookaLM i słucham specjalnie wygenerowanego dla mnie podcastu. W nauce języka obcego ważna jest różnorodność i to właśnie udaje mi się osiągnąć, mieszając oba te źródła.

Praktika – nauczyciel języków obcych AI

W ofercie aplikacji AI do nauki języka obcego pojawiły się też takie, które oferują wirtualnego nauczyciela. Takiego, który jest dostępny 24/7, sporo tańszy od tradycyjnych zajęć z języka obcego i zawsze chce rozmawiać na temat, który sobie wybierzesz. W teorii jest to fantastyczne narzędzie, które także pamięta pewne informacje na Twój temat. Na przykład nie musisz ciągle opowiadać o swoich zainteresowaniach – program pamięta o nich tak, jak prawdziwy nauczyciel. 

Świetnie sprawdza się w poprawianiu błędów – każda wypowiedź, jaką kierujesz do Twojego wirtualnego nauczyciela jest automatycznie poprawiana, dostajesz też sugestie, jak możesz poprawić błędy w przyszłości.  Wyjaśnione zostają też zasady gramatyczne, z którymi masz problem lub może ich jeszcze nie znasz. 

Kiedy wirtualny lektor do Ciebie mówi, program generuje transkrypt jego wypowiedzi i jeśli nie rozumiesz jakiegoś słowa, możesz na nie kliknąć i sprawdzić jego tłumaczenie i wyświetlić przykłady. To słowo jest też automatycznie dodawane do Twojego słownika, możesz więc wrócić do niego, aby zrobić sobie powtórkę. 

Jednak – rozmawianie z awatarem nie jest tak angażujące, jak rozmowa z człowiekiem. Jego odpowiedzi, chociaż bardzo użyteczne, często są tak grzeczne, że to aż razi. Brakuje mu też jego własnej perspektywy na świat, punktu widzenia, czy informacji o kulturze kraju, do którego moglibyśmy chcieć się wybrać. Mnie osobiście po paru dniach po prostu zmęczył. 

Czy to faktycznie nowy wspaniały świat?

Nowe funkcje AI w nauce języków obcych otwierają przed nami ogromne możliwości – większy dostęp do materiałów, personalizację nauki, dostępność 24/7 i wsparcie w obszarach, w których wcześniej byliśmy zdani wyłącznie na siebie. Ale ten „nowy wspaniały świat” ma też swoje mankamenty. Brakuje w nim ludzkiego pierwiastka – spontaniczności, emocji, różnorodnych perspektyw, a czasem po prostu… sensu. AI może być doskonałym uzupełnieniem nauki, narzędziem, które wspiera, motywuje i pomaga robić postępy. Ale to człowiek – nauczyciel, rozmówca, czy przyjaciel – nadaje tej nauce kontekst, głębię i prawdziwe znaczenie. W końcu – uczymy się po to, żeby rozmawiać z ludźmi i nie chcielibyśmy brzmieć zawsze jak idealnie grzeczny i taktowny asystent AI, prawda? 

Dlatego zamiast pytać, czy AI zastąpi ludzi w edukacji, może lepiej zapytać, jak mądrze połączyć jedno z drugim.

Logo Szkoła językowa Agnieszka Kosztrzewa-Nowak
ul. Ogrodowa 32a/13 (piętro 3 1/2)
00-896 Warszawa
Wola Ratusz, kilka przystanków od centrum Warszawy
NIP 8321961262
REGON 142858879

Umów się na bezpłatne spotkanie wstępne

RODO*