
Znasz to uczucie, kiedy uczysz się godzinami, a potem masz wrażenie, że nie pamiętasz nic? Albo kiedy siadasz do nauki pełen zapału, ale już po 10 minutach przewijasz media społecznościowe i poddajesz się, bo „mózg nie działa”? Mózg, podobnie jak Ty, też potrzebuje przerw, regeneracji, a także odpowiednich warunków do nauki. Nazywa się to pięknie: higiena układu nerwowego. Z tego artykułu dowiesz się, jak o nią zadbać i co możesz zrobić, aby już po tygodniu zobaczyć efekty!
Twój mózg jest trochę jak dysk twardy w komputerze. Instalujesz coś na nim, odinstalowujesz, ściągasz nowe pliki, zapisujesz je… Ale jeśli nie zrobisz raz na jakiś czas defragmentacji, programy będą działać wolniej albo dysk powie nam, niezgodnie z prawdą, że zużyliśmy już całe dostępne miejsce.
Gdy uczysz się bez opamiętania, robisz dokładnie to samo, tylko że ze swoją bazą wiedzy w mózgu. Przez to wszystko powoli zaczyna się sypać: koncentracja, motywacja, pamięć… i Twój dobry humor.Właśnie dlatego higiena układu nerwowego powinna być równie ważna, jak znalezienie najlepszego podręcznika do angielskiego. Bo co Ci po podręczniku, jeśli Twój mózg akurat wyrzucił błąd 404 – „mózgu nie znaleziono”?
W prawdziwym odpoczynku nie chodzi o to, żeby rzucić naukę w kąt i oglądać seriale przez cały dzień (chociaż czasem i to jest potrzebne!). Chodzi o strategiczne przerwy, które działają jak magiczne „odświeżenie– jakby ktoś nacisnął przycisk „reset” w Twojej głowie. Co działa najlepiej?
Medytacja – dla zdecydowanej większości osób to będzie strzał w dziesiątkę. Nawet 5 minut świadomego oddechu może dodać umysłowi więcej energii niż kolejna kawa. Medytacja pozwala mózgowi na to, by skupił się na ciele i na tym, co odczuwa tu i teraz, pozwala odciąć się na chwilę od natłoku myśli i kolejnych rzeczy do zrobienia, a w rezultacie daje Ci możliwość spojrzenia na Twoje życie z dystansu.
To jest ta chwilowa defragmentacja dysku. Dzięki temu, że Twój mózg nie myśli o wszystkim na raz, tylko robi na chwilę „porządek”. Wyłączając dodatkowe procesy, masz szansę stworzyć nowe połączenia, znaleźć rozwiązanie problemów, a także znaleźć więcej motywacji do nauki.
Nie, nie musisz od razu kupować karnetu na siłownię. Wystarczy spacer. Albo taniec w kuchni do ulubionej piosenki. Aktywność fizyczna to nie tylko dobry nastrój, to też najlepszy dopalacz dla Twojego mózgu. Dzięki niej poprawiasz krążenie, dotleniasz komórki nerwowe i… aktywujesz procesy, które wzmacniają pamięć.
Wyzwalane podczas wysiłku fizycznego dopamina i endorfiny pozytywnie wpływają na powstawanie nowych połączeń nerwowych. Warto więc wybrać się na spacer tuż przed rozpoczęciem nauki lub tuż po niej. W pierwszym przypadku przygotujemy mózg do analitycznej pracy, łączenia faktów, wyciągania konkluzji. Jeśli aktywność fizyczna nastąpi po nauce, wzmocnimy jej konsolidację.
I jeszcze jedno: ucz się w ruchu! Powtarzanie słówek podczas marszu działa lepiej niż siedzenie z nosem w zeszycie.
Sen to nie strata czasu. To warsztat regeneracyjny dbający o higienę układu nerwowego. W nocy mózg robi porządki:
Jeśli śpisz za mało, żadna higiena umysłu Ci nie pomoże. Większość osób pracujących umysłowo potrzebuje między 7 a 9 godzin. Około 10% osób radzi sobie świetnie, śpiąc mniej niż 6 godzin, ale jest małe prawdopodobieństwo, że znajdujesz się w tej grupie. Sen to nie fanaberia – to inwestycja w siebie.
Pomyśl o swoim mózgu jak o silniku. Jeśli wlejesz do niego złe paliwo, będzie rzęził. Daj mu to, czego naprawdę potrzebuje, a odpali jak rakieta.
Kwasy omega-3, witaminy z grupy B, antyoksydanty. To brzmi jak hasło reklamowe celebrytów, którzy próbują Ci wcisnąć kolejny suplement, ale badania mówią, że bez tego ciężko jest sprawić, by mózg pracował optymalnie.Przy okazji – około 90% Polaków ma niedobory witaminy D, która odpowiada między innymi za optymalny poziom energii. Warto sprawdzić jej poziom!
Nie masz czasu na odpoczynek? To znaczy, że naprawdę go potrzebujesz. Mikropauzy – 2-5 minut na rozciąganie, oddech, patrzenie przez okno – potrafią zdziałać cuda. Dają Twojemu mózgowi i mięśniom sygnał – wszystko jest w porządku, możesz się rozluźnić. Kiedy się rozluźniają, automatycznie uspokajasz się i wytwarza się więcej serotoniny, która również pozytywnie wpływa na konsolidację wiedzy.
Wprowadź swoje rytuały: ulubiona herbata przed nauką, muzyka relaksacyjna, a może krótka notatka z podsumowaniem celu na dziś? To nie zabierze Ci wiele czasu, a pozwoli osiągnąć więcej, inwestując czas, który masz.
Higiena układu nerwowego to nie modny trend. To podstawa, jeśli chcesz się rozwijać, uczyć, działać i nie zwariować po drodze. Higiena mózgu, higiena umysłu – te słowa powinny brzmieć w Twojej głowie jak mantra, nie jak zaklęcia z podręcznika biologii. Zadbaj o siebie, a Twoja nauka w końcu zacznie przynosić efekty, które naprawdę Cię zaskoczą. A jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej, wypróbuj nasz kurs strategii uczenia się, na którym łączymy teorię z praktyką.